foto3

Cześć! Tu Julita i Sebastian. Na co dzień wspieramy przedsiębiorców w obszarze finansów. Sami też prowadzimy własny biznes. Chcemy pomóc Ci zrozumieć finanse Twojej firmy i podejmować lepsze decyzje biznesowe. Wierzymy, że to jeden z kluczowych warunków rozwoju Twojego biznesu.

Widziałem nie tak dawno pewną ofertę biznesową, która zmotywowała mnie do napisania nieco więcej w temacie “przychód a dochód”. Ten przypadek świetnie pokazuje, dlaczego naprawdę warto znać te pojęcia.

Ale o tym za chwilę.

W pierwszym poście na ten temat (jeśli go nie czytałeś – polecam od niego zacząć) podaliśmy przykład wykorzystania tej wiedzy w Twoim biznesie – oceniaj produkty i usługi według dochodu, a nie przychodu.

Gdzie jeszcze w praktyce wykorzystasz tą wiedzę?

 

Czytaj dokładnie umowy

Jeszcze nie raz będziemy Cię zachęcać do dokładnego czytania wszystkich umów, które podpisujesz prowadząc firmę. Wiem, że na wszystko ciągle brakuje czasu, ale przez nieuwagę możesz stracić więcej niż tylko czas. To, że nie zawsze możesz sobie pozwolić na wsparcie prawnika lub innego doradcy nie znaczy, że musisz podpisać wszystko w ciemno.

Dlaczego o tym mówię?

Bardzo często w umowach biznesowych, ofertach czy cennikach możesz spotkać się z pojęciami finansowymi. A te nierzadko są kluczowe, bo od nich mogą być uzależnione Twoje korzyści lub obciążenia wynikające z umowy, czyli to, ile otrzymasz lub ile będziesz musiał zapłacić.

 

 

O jakich umowach mówimy?

Przykładem może być umowa franczyzy.

 

Franczyza to dość popularny model biznesowy. Polega na prowadzeniu swojej firmy pod czyjąś marką, w zamian za pewną opłatę. Spotkasz się z nią m.in. w branży handlowej (sklepy spożywcze, kioski), gastronomicznej (znane restauracje fast food) czy paliwowej (stacje benzynowe). Przedsiębiorca prowadzący np. sklep spożywczy ma w zasadzie własną firmę i tylko “wynajmuje” niejako wizerunek większej, znanej firmy.

 

Prowadząc biznes w modelu franczyzy często płacisz tej znanej firmie określony procent Twojego – no właśnie – przychodu lub dochodu. A już teraz dobrze wiesz, że to nie bez różnicy, prawda? Bo co innego płacić np. 5% od przychodu, a co innego 5% od dochodu. Oczywiście ile firm, tyle zasad i sposobów rozliczeń, więc to tylko jeden z możliwych wariantów.

Innym przykładem rozliczeń wykorzystujących te pojęcia są wszelkiego rodzaju prowizje, bonusy lub rabaty. Zwykle istnieje pewna “podstawa”, od której są one naliczane i nierzadko jest nią jedno z pojęć, o których mówimy (przychód lub dochód).

Zawsze warto wiedzieć, ile faktycznie zapłacisz lub ile otrzymasz od kogoś.

 

Sprecyzuj i zdefiniuj pojęcia

W umowach możesz też czasem spotkać się z pojęciami, które nie są nigdzie zdefiniowane i
trudno na pierwszy rzut oka powiedzieć co oznaczają.

Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości – zapytaj o nie partnera, z którym zawierasz umowę. A jeżeli to możliwe, najlepiej wprowadźcie dokładną definicję (lub wzór na obliczanie) do umowy, żeby nie było żadnych wątpliwości.

Z wprowadzenia, które znajdziesz w pierwszym poście o przychodzie i dochodzie wiesz też, że nawet samo pojęcie przychodu ma więcej niż jedno znaczenie w przepisach.

Co więcej, każda umowa może w zasadzie na swój sposób definiować pojęcie przychodu czy dochodu.

 

Zapamiętaj! To, że pojęcia, takie jak przychód i dochód, mają swoje znaczenie w finansach firmowych (o tym znaczeniu mówimy na blogu) nie znaczy, że w nie mogą być użyte w innym znaczeniu w różnego rodzaju umowach biznesowych. Powinny być jednak wtedy jasno zdefiniowane.

 

Dlatego zawsze warto znać kontekst i mieć pewność, że dobrze rozumiemy pojęcia zastosowane w umowach.

 

 

Wracając do świetnej oferty

Jak wspomniałem na samym początku, natknąłem się jakiś czas temu na ofertę, która przykuła mój wzrok. Zobaczyłem ją w sklepie spożywczym (tak, w czasie zakupów też budzi się we mnie finansista, ot, takie zboczenie zawodowe :)).

Była to właśnie oferta franczyzy. “Głośno” oznajmiała (dużą i pogrubioną czcionką), że prowadząc sklep pod marką reklamującej się firmy masz gwarantowaną określoną kwotę przychodu miesięcznie.

Gwarantowaną, czyli może być tylko lepiej. Świetna okazja! Gdzie mam podpisać? Mógłbyś pomyśleć, gdybyś nie wiedział czym jest przychód i nie znał różnicy między przychodem a dochodem.

A ten punkt oferty tak naprawdę nie mówi nic o opłacalności takiego biznesu, bo niezależnie od tego jaki przychód osiągasz, ostateczny dochód z działalności może przecież być ujemny.

Przypomnę, że dochód obliczamy odejmując koszty od przychodów, a więc jeżeli osiągasz przychód w wysokości np. 10 000 zł, ale koszty wyniosą 15 000 zł, to wynik będzie ujemny i wyniesie: – 5 000 zł. Czyli nie nazwiemy go już dochodem, tylko stratą.

Widzisz więc, że nawet w sytuacji, gdy masz gwarantowany przychód, możesz nadal dokładać do biznesu z własnej kieszeni.

 

O jakim przychodzie mowa?

Swoją drogą, wysokość kwoty gwarantowanego przychodu w ofercie wskazywała, że nie chodzi raczej o przychód sklepu w klasycznym rozumieniu księgowym (liczba sprzedanych towarów przemnożona przez ceny ich sprzedaży).

To potwierdza, że w takiej umowie przychód jest zapewne zdefiniowany inaczej (o czym wspominałem powyżej).

Faktyczną atrakcyjność takiej oferty można by więc ocenić dopiero zapoznając się ze szczegółami umowy, jaką przyszłoby nam podpisać w przypadku współpracy z daną firmą, a szczególnie definicją owego gwarantowanego przychodu.

 

Na marginesie, tą zasadą warto się kierować w przypadku wszelkich umów biznesowych – dopiero treść umowy mówi o wszystkich, faktycznych warunkach współpracy. Wszelkie ogłoszenia, reklamy, czy nawet rozmowa z reprezentantem firmy nie dają takiej pewności, jak treść umowy.

 

 

Poczuj moc wiedzy o finansach

Jeśli przed przeczytaniem tego wpisu myślałeś o uruchomieniu sklepu spożywczego na zasadach franczyzy, to być może w tym momencie poczułeś moc wiedzy o finansach. Bo teraz patrzysz już na to nieco inaczej, prawda?

I wyraźnie zaznaczę, że nie chcę przez to powiedzieć, że taki biznes jest bez sensu i nie da się na nim zarabiać. Nie wiem tego, bo nigdy nie prowadziłem sklepu spożywczego. A skoro są sklepy, które mają się dobrze, to widzę raczej dowody na to, że się da. Trzeba też pamiętać, że przychód gwarantowany nie oznacza, że nie można osiągnąć wyższego przychodu :). W każdym razie, moim celem nie było zniechęcenie nikogo do tej formy przedsiębiorczości.

Chodzi o to, że podejmując taką decyzję, masz o wiele lepszą wiedzę i świadomość. Działasz przy mniejszym ryzyku i czujesz się pewniej. A jeżeli rozważasz też inne opcje biznesowe – potrafisz lepiej porównać ich atrakcyjność.

A to dopiero początek cyklu o pojęciach w finansach firmowych – wyobraź sobie, jak świetne decyzje możesz podejmować wiedząc znacznie więcej 🙂

Sebastian

Z finansowego punktu widzenia to już wszystko. Ale zostań jeszcze chwilę i:

  • jeśli chcesz, podziel się swoimi doświadczeniami lub przemyśleniami na ten temat w komentarzu – jest to dla nas ważne, dzięki temu będziemy mogli trafniej dobierać treści na blogu,
  • jeśli ten post był dla Ciebie wartościowy, udostępnij go Twoim znajomym – przedsiębiorcom, może im też przyda się ta wiedza,
  • jeśli masz konto na Facebooku lub Instagramie – zajrzyj do nas,
  • jeśli chcesz być na bieżąco ze wszystkimi nowymi postami na blogu i zyskać dostęp do darmowych materiałów – zapisz się na newsletter.
Podziel się tym postem na facebooku
Copyright 2019 FinansowyPunktWidzenia.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.